niedziela, 24 czerwca 2012

Len i bawelna

Witam Kochani!
A lata jak nie bylo tak nie ma... w takim wypadku nie szkoda mi czasu na dlubanie w photoshopie i siedzienie przy maszynie.
Jakis czas temu kolezanka z pracy poprosila mnie o uszycie woreczka na chleb. Mial on pelnic role koszyczka, który bedzie zamykany, aby pieczywko nie wysychalo np. podczas dluzszych biesiad.
I powstal taki oto chlebaczek-buklaczek.
Ma trzy grafikii rozmieszczone równo dookola, zewnetrzna warstwa to bawelna w kolorze delikatnego ecru, w srodku len. Woreczek sciagany jest sliska tasiemka, aby wygodnie sie rozciagal i sciagal.



Kolejny chlebaczek na stól, wersja juz bardziej znana. Wykorzystalam ten sam material, w srodku koszyczka napis HOME SWEET HOME.  Dodam, ze grafike przenosilam transferem metoda CITRA SOLV, pokazywana kiedys przez MYSZKE.
Do kompletu uszylam cztery podkladki z grafika sztuccy.






I zamówione woreczki z Dama z wersji romantycznej, na rózano. Musze powiedziec, ze bardzo spodobalo mi sie to polaczenie.



  Na koniec piekno mojego clemtysa zatrzymane w obiektywie. Zakwitl slicznie, ale ciagle padajacy deszcz zniszczyl go bardzo szybko. Nie cieszyl moich oczu w tym roku zbyt dlugo...


A Lady C. poczula smak wolnosci i przesiaduje na daszku szopki w ogrodzie wypatrujac burszcztynowe oczeta za ptaszyskami. Jedno polowanie bylo nawet udane, ale na szczescie jakims cudem umknelo kotu ptasie biedaczysko.


Dziekuje za odwiedzinki i komentarze.

                                                                       Ishin

sobota, 9 czerwca 2012

Letnie candy

Do kalendarzowego lata zostalo jeszcze troszke czasu, ale i tego za oknem ciagle nie widac (bynajmniej w Anglii). Nie pozostaje nam nic innego tylko cierpliwie czekac na sloneczne dni i w tym oczekiwaniu zapraszam na moje LETNIE CANDY.
Rózane saszetki sa chyba dobrym remedium na przywolanie zapachu lata.

PROSZĘ:
1. Zostawić komentarz pod tym postem
2. W bocznym pasku swojego bloga wstawić podlinkowany banerek z informacją o moim candy
3. Dodać mojego bloga do obserwowanych blogów
4. Miło mi będzie jeśli dołączycie do grona obserwujących mojego bloga
5. Osoba nieblogowa zostawia adres do kontaktu


Losowanie 1 lipca.


Banerek:

poniedziałek, 28 maja 2012

Bliski zapach lata

Ostatnie sloneczne dni przypomnialy, ze lato jest tuz... oby! Na moim warsztacie od paru tygodni saszetki rózane. To dla tych, którzy nie lubia lawendy ( a jak sie okazuje sa tacy).
Musze przyznac, ze pachna przepiekne, wypalnione platkami róz Queen Elisabeth na pewno napelnia zapachem lata szafy i szuflady ich wlascicieli.



Dla tych, którzy kochaja Paryz...



i tych, którzy wola Londyn.


Zamówienie specjalne :)



Haftowane- wrozy sa moim wlasnym projektem.



 Jedna saszetka pawstala lawendowo-rózana, musze przyznac, ze ciekawe polaczenie.



Powstaly tez oczywiscie woreczki- tym razem biel z datkiem czarnej delikatnej bawelny. Sa bardzo mieciutkie i mile w dotyku.




Na bikini... lub bielizne...



Na koniec zapraszam na pyyyyyyszne lody malinowe- domowej roboty :))


Oraz... CANDY!!! Zapraszam za kilka dni na zapisy, beda rózane saszetki- "Paryz-Londyn"


Ishin

poniedziałek, 30 kwietnia 2012

"Travelki"

...czyli, woreczki, które mozna zabrac w podróz zapakowane bielizna osobista,a potocznie mowiac damskimi fatalaszkami. Oczywiscie moga sluzyc zupelnie do czegos innego. Te z "dama" powstaly z mysla o zblizajacym sie Dniu Matki. Mysle, ze obdarowane nimi Mamy same zdecyduja co tez do nich wlozyc.





Aniolek w stylu vintage wkrótce trafi do Moniki- mam nadzieje, ze oczaruje milosniczke wszystkiego co anielskie.




Nowe pomysly-gorsecik, haleczka najbardziej podpasowaly mi dla mlodych dziewczyn i tam wlasnie trafia, prezenciki tym razem nie dla mamy, ale od mamy.




Malutki woreczek z dmuchawcowym aniolkiem bedzie sluzyl jako opakowanie na prezencik.
Aniolek uzyczony od Kochanej Atenki z Drewnianej Szpulki.



A to znana juz moja LadyC. Nigdy nie przegapi okazji, aby byc tam gdzie cos sie dzieje, a najbardziej wabi ja nowosc przedmiotów.



Po tygodniu twórczej pracy czas na male co nieco :)) Zapraszam na ciasto z trukawkami i kawe z mlekiem.



Pozdrawiam smacznie- Ishin

poniedziałek, 16 kwietnia 2012

Nowa odslona bloga- logo i troche szycia

Tworczo u mnie sie zrobilo, jakies "nowe" do mnie zawitalo. I choc wiosna póki co nas nie rozpieszcza, jednak ja czuje jej dobre fluidy. Oby jak najdluzej, bo nie chcialabym, aby blogowanie znowu poszlo w kat.
Na poczatek zmiana szaty bloga, no i logo. Mam nadzieje, ze bedzie ono moim rozpaznawczym znakiem w sieci juz na zawsze. Zmieniony zostal tez tytul, adres nadal ten sam.

A teraz troszke szycia. Moje woreczki spodobaly sie kolejnej osobie i tak na specjalne zamówienie powstalo kilka.

"Maria"- to oczywisie nadruk, zdjecie nie nalezy to przyszlej wlascicielki, ale to woreczke dla starszej damy, wiec uzylam vintege foto.





Kolejne to równiez nadruk- znane juz wielu osobom korony. Tutaj len naturalny z lnem bialym.


Woreczki lniano- bawelniano krateczkowe. Oczywiscie z inicjalami przyszlych wlasciecielek.
Woreczki w czwartek jada do Polski. Mam nadzieje, ze przypadna pania do gustu.



I jeszcze troszke woreczków zapachowych. Mloda lawenda kielkuje w ogrodzie, a w woreczku jeszcze zeszloroczna zalega. Nic z nia nie zrobilam, bo przerabialam zimowe lenistwo polaczone z brakie weny.
Ale te cudnie pachnace nasionka juz schowane w zawieszkowych opakowaniach.







Tutaj zareprezentuje rameczke w nowej odslonie. Stara farba, po czesci zlota zostala osunieta, teraz jest sniezno biala z lekko przecierana. No i hafcik ze zbioru penelopis.

A to nabyta rzecz, pudelko, które urzeklo mnie od pierwszej chwili. Posluzy na pewno na moje robótkowe skarby. Czyz nie jest urocze?


Dziekuje za odwiedzinki.

                                                                         Ishin