piątek, 24 sierpnia 2012

Linen & Lace

Lato dobiega konca, ale to nie oznacza, aby len poszedl do kata. Chociaz pewna pani w sklepie powiedziala, ze sezon na len sie skonczyl, kiedy moja kolezanka próbowala w Polsce kupic mi kawalek pieknego polskiego lnu. Mam nadzieje, ze Wy tez nie macie odczucia, ze kiedykolwiek sezon na te ponadczasowa tkanine sie konczy.
Dawno temu zakupilam piekna typowo angielska koronke, jeszcze nie uzywalam jej do niczego, w planach jest posciel, ale póki co polaczylam ja z lnem kremowo- naturalnym. Efakt jest bardzo piekny.
Dwa tygodnie temu uszylam koszyczek z kremowego lnu dla Dorotki- mojej fryzerki. Grafike skomponowalam sobie sama, bo jakos tak nie za bardzo lubie powielac juz znane. Dzielo trafilo juz do wlascicielki wiec pokazuje.



Grafike umiescilam z dwóch stron. Bardzo sie spodobal wlascicielce :))
Ta sama grafike wykorzystalam do uszycia sobie torby na wzór, który mnie zauroczyl tutaj. Canva przelezala cale lato, az tutaj Anetka podsunela swietny pomysl.



 Podszewka  czarna w groszki, sa kieszonki na telefon i inne drobiazgi, do uszycia uszów uzylam alcantary za wzorem Anetki.

No a w tle juz widac, co poczynilam z lnu i koronki. Sa to oczywiscie poduchy i male dodatki.








Powstaly równiez serwetki dla Grazynki, nie sa z lnu tylko z bawelny w ilosci sztuk szczesc.


Obszylam je delikatna koroneczka i ponumerowalam :)


 Mam nadzieje, ze spodobaly sie moje prace ;))
 
                                                         Ishin

czwartek, 16 sierpnia 2012

Zakróliczkowana

Witam, witam!!
Ostatnie dni sa bardzo pracowite szyciowo. Spod igly- maszynowej oczywiscie narodzilo sie kilka króliczków, a dokladnie mówiac szesc (6).
Wszystkie ubranka królisiów wedlug zyczen przyszlych wlaciecieli.
Pierwsza niech bedzie dama- królisia o imieniu Nikola (nadaje swoim króliczkom takie imiona, jakie nosza ich przyszli wlascicielie). Nikola ma cudne pantalonki z falabankami i motylkowe guziczki, jest bardzo slodka (moim zdaniem).



Kolejno beda juz tylko panowie. Artur w czerwonym pasiasto- kratkowym ubranku, Aleksander w niebieskim krateczkowym.




Dwa pastelowe króliczki powstaly dla rodzenstwa, niebieski dla Szymona, kremowo-groszkowy dla malutkiego Farnia.



I fioletowy kolega, ma byc prezentem, wiec nie znam imienia. Zapytam kolezanke, aby nie zostal biedak bezimienny.



Woreczki trafia równiez do Szymka i Frania





Dziekuje za odwiedzinki i komentarze
                                                                            Ishin

niedziela, 12 sierpnia 2012

Urlopowo

Wlasciwie to byl krótki urlop, ale kazdy wyjazd zostawia mily slad w pamieci, nawet ten krotki :)
Z oazji wyjazdy powstaly male drobiazgi- woreczki dla kazdego czlonka rodziny.
Zaczne od torby, która pelnila role kosmetyczki, bo wlasciwie takie jest jej przeznaczenie. Srodek wylozony jest nieprzemakalnym materialem.




Drugi woreczek dla mezczyzny na meskie sprawy. Mój maz zapakowal tam skarpetki ;))


I woreczke mojego synka. Przeznaczenie wiadoma jakie :))


Po powrocie czekalo na mnie troche pracy, ale w tym poscie nie pokarze jeszcze wszystkiego.

Pilna sprawa byl ten oto woreczek- bratanica kolezanki brala udzial w IO w Londynie i przy spotkaniu chciala podarowac jej cos na pamiatke.  Mialo byc po "londynsku".


I dwa chlebaczki, jeden poleci wkrótce do Holandii




 Na koniec kilka zdjec z moich malych wakacji, przy okazji pochwale sie synkiem.





                                                                                                              :) Ishin

wtorek, 17 lipca 2012

Po prostu szyje :)

Tak, bo wlasciwie o czym mialabym napisac, skoro teraz maszyna nie opuszcza stolu. Tydzien twórczej pracy- (urlop!!) minal wlasnie twórczo. Oj, milo bylo sie oderwac od rzeczywistosci i zaglebic w dlubaniu. A co powstalo, zapraszam:



Na poczatek dwie bawelniane poduchy- tak po królewsku.


Fioletowa królisia wedlug zamówienia dla Honoratki...


... i jej niebieski kolega, ale na krótko, bo ten królis zostal uszyty dla mojego synka zostaje z nami, a jego kolezanka wyjezdza do Pl. i jutro sie rozstaja niestety :(


Zdjecie pamiatkowe :)))


Woreczek i saszetka rózana dla Pani Basi z Pl. To nie pierwsza rzecz, która trafia do Pani B. Cieszy mnie bardzo, Pani Basia lubi moje robótkowanie.



Kiedys widzialam u Moniki woreczki na cebule i czosnek, zapozyczylam troszke pomysl i uszylam wlasne.




Na koniec szmatkowe tagi z moim wlasnym logo.


A dzis nabylam taka oto Tildowa ksiazke. Zbíór tildowych inspiracji z wykrojami. Jest co szyc... tylko duuuuuzo czasu poprosze :)))


Dziekuje wszystkim,  którzy u mnie goszcza :)))

                                                                              Ishin

środa, 11 lipca 2012

Cukierkowo i dziewczeco

Ten post jest na rózowo, czyli same iscie dziewczynkowe twory. Szycie takich slodkosci jest naprawde urocze, no i slodkie oczywiscie :) Nie bede zbyt wiele pisac, zachecam tylko do ogladania.
Na poczatek woreczki dla malych dziewczynek na wakacyjne przydasie.







Worek- torebka bedzie sluzyl na ubranka misia o imieniu Lili.





No i.... mój pierwszy króliczek Tilda, a reczej króliczkowa. Zamiast kapelusza, ogromna kokarda :)



Zapraszam na kruche babeczki z kremem i owocami- mniam :))


Dziekuje za odwiedzinki i  mile komentarze, Lady C. równiez :)

                                                                                                            Ishin

niedziela, 1 lipca 2012

A rózane woreczki przygarnie...

Zgodnie z zapowiedzia dzis u mnie losowanie :) Maszyna losujaca byl mój synek.


Rózane woreczki powedruja do Blue-Anny. Prosze o kontakt na mój adres a-mail (ishin@wp.pl)  GRATULUJE!!!

Dziekuje Wszystkim, którzy brali udzial w mojej zabawie, mile komentarze i odwiedzinki.