poniedziałek, 7 lutego 2011

Wyniki candy!

Na wstępie chciałam wszystkim podziękować za tak LICZNY udział w moim candy!! To bardzo miło, że spodobał się Wam mój kuferek. Czytałam i czytałam Wasze komentarze i końca widać nie było...
Po losowym wygenerowaniu liczb:














szczęśliwą posiadaczką kuferka z czerwonym sercem jest NR 57 czyli DAMAR5

damar5 pisze...

ale kolejka sie ustawila hohoho :) Ale nie dziwie sie takie cudownosci proponujesz.Oczywiscie bardzo bym chciala dostac te cudownosci ale czy ponownie sie uda :)?
Poz.Dana
18 stycznia 2011 11:54

Danusiu, Ty masz u mnie niewątpliwe szczęście, drugie candy wygrałaś!!!

Jest jeszcze druga niespodzianka, gdyż tak liczny udział nie może zostać nie nagrodzony dodatkowo.
Jest to NR 18 czyli FIOLQAK

FiolQak pisze...

cudo, cudo, cudo!!!!zapisuję się ..może mi się poszczęści..ach marzenie..Kochana dziękuję z słowa wsparcia w komentarzu, pozdrawiam

Dla Ciebie Kochana niespodzianka!

Proszę o kontakt mailowy.

czwartek, 27 stycznia 2011

Wyróżnienie

Ogromnie mi miło, że Kasia zaliczyła mój blog do wróżnienia. Bardzo Ci dziękuję Kasiu, to sprawia wielką radość mając świadomość, że komuś podoba się to co robię.





Dziękuję również Betty oraz Iwonce za wyróżnienie mojego bloga.

"Oto zasady przyznawania i przekazywania tych nagród kolejnym osobom:

1. Podziękuj za wyróżnienie.

2. Umieść u siebie link do bloga osoby, która Cię wyróżniła.

3. Umieść u siebie logo wyróżnień.

4. Przekaż nagrodę do 10 blogów.

5. Umieść linki do tych blogów.

6. Powiadom o tym nominowane osoby."

A oto wróżnione przeze mnie blogi:
 
1 .Alexls
2. Edi
3. Penina
4. Kaprys
5. Fiolqak
6. Atena
7. Agaphcia
8. Ambrozja
9. Skarbnica duszy
10. Szeherezada

wtorek, 25 stycznia 2011

W biało- złotych sukniach

Parę robótek w toku i czasu brak na wykończenia, ale obiecuję, że na pewno się tutaj pokarzą.
A tak w międzyczasie dwie anielice na biało- złoto. Obydwa anioły są w prezencie. Jeden dla blogowej koleżanki, drugi jest niepodzianką walentynkową (???)
Na niektórcyh blogach bardzo podobały mi się zdjęcia z nutami w tle, ja użyłam nut "Sonaty księżycowej" Beethovena.






piątek, 14 stycznia 2011

Walentynkowe candy

Ze względu, że za równy miesiąc walentynki jest okazja, aby urządzić candy. Chciałabym więc podarować ten oto kuferek na przybory robótkowe (jeden z mojej kolekcji, ale zupełnie nowiutki, nigdy nie używany) oraz to czerwoniaste serducho, wykonane oczywiście przeze mnie, wypełnione podpourri z pachnących szkockich róż.
Losowanie 5 lutego, gdyż chciałabym aby podarki trafiły do szczęśliwego posiadacza na Walentynki.
Zapraszam i życzę szczęścia w losowaniu.
















Kuferek od środka



Serducho z bliska


środa, 12 stycznia 2011

"Serdeczny" powrót

Nowy Rok przywitam bardzo serdecznie... dosłownie tak, bo schowane do komody zaczęte jesienne prace miały kształty serc. Teraz po świąteczno- anielskich zawirowaniach doczekały się swojego pięć minut i zostały ostatecznie ukończone.
Suszona lawenda też czekała, aby w końcu napełnić swoim zapachem moje szuflady i szafy. Niebieski motyl zagości w moich fatałaszkach, królewskie korony w szufladach Pana tego domu, a literka "A" i jeden z motyli w białej szafie mojego malucha.
Jak dobrze znowu poczuć powiem letniego zapachu.









poniedziałek, 20 grudnia 2010

Jeszcze igłą i nitką

Aniołki solne i pierniki zawisły na choince, ale oprócz nich jeszcze inne ręczne wytworki. Haftowane anioły i inne cudeńka. Właściwie to choinka jest iście cepeliańska. Ale lubię to...


























Życzę Wszystkim cudownych i pięknych Świąt :-)

czwartek, 16 grudnia 2010

Czas na pierniczki

Nareszcie znalazłam czas na zrobienie pierniczków, bo Święta bez nich nie mają zapachu.
Moje są mięciutkie od upieczenia, aż do zjedzenia ostatniego i nie muszą być w żadnym pudełku. W niedzielę zawisną na choincę i pewnie stopniowo będą lądawać w rączkach mojego szkraba.
Jeżeli ktoś ma ochotę podaję przepis:
1kg mąki, 2 opakowania przyprawy piernikowej, 2 łyżki prawdziwego kakao, 3 łyżeczki sody wymieszać ze sobą.
1/2 kg miodu prawdziwego rozpuścić z 1 kostką margaryny i przestudzić.
4 jaja całe utrzeć z 15 dkg cukru.
Płynne składniki połączyć razem. Dodawać stopniowo składniki sypkie mieszając. Ciasto ma być miękkie i plastyczne, w razie potrzeby dodać więcej  mąki, lub odrobinę mleka. Pozostawić na kilka godzin.
Rozwałkować na grubość 1/2 cm i wycinać ulubione kształty pierniczków. Piec około 15 min 180st.

Oto moje wytworki





















Na koniec bałwankowo- mikołajkowe filcówki. Bardzo proste do wykonania, lecz z barku czasu niestety zakupione. Nie można przecież być tak do końca samowystarczalnym.